Szlak drewnianych kościołów i cerkwi

Europa, Polska, Tu byłem

Drewniana Małopolska

W tym wpisie zabieram Was w moje strony, na południe Polski, gdzie jest wiele interesujących miejsc do odwiedzenia.
Głupio się przyznać, ale mieszkając całe życie w Małopolsce, w najbliższym sąsiedztwie drewnianych kościółków, jakoś nigdy nie miałem okazji przyjrzeć się im bliżej. Całe szczęście, któregoś jesiennego weekendu to się zmieniło. I muszę przyznać, że są one niesamowite i bardzo interesujące.

Kambodża praktycznie

Azja, Kambodża, Tu byłem

Kambodża praktycznie

Nadrabianie zaległości…

Zima zbliża się wielkimi krokami, pogoda na zewnątrz nie zachęca do aktywnego spędzania czasu, więc na pisanie bloga będzie trochę więcej czasu. W związku z tym w najbliższym czasie pojawi się kilka zaległych wpisów. Na pierwszy ogień i na zakończenie serii o Kambodży, trochę informacji praktycznych z tego kraju.

Angkor – serce Kambodży

Azja, Kambodża, Tu byłem

Angkor

Główna atrakcja Kambodży, majestatyczny, średniowieczny kompleks zabytków i wspomnienie dawnej potęgi Khmerów, to punkt obowiązkowy na szlaku każdego turysty. To jeden z najważniejszych archeologicznych skarbów naszych czasów. Dziesiątki monumentalnych świątyń rozrzuconych na prawie 400 km kwadratowych, wprawiają w zachwyt każdego kto je zobaczy.

Stolice Birmy

Azja, Birma, Tu byłem

Po dłuższej przerwie na blogu, pomyślałem, że napiszę jeszcze coś o Birmie.

Dzisiaj będziecie mogli przeczytać o stolicach Birmy. Oczywiście nie napiszę o wszystkich. Zabiorę Was m.in. do Inwy, Sikong (Sagaing) i na koniec w okolice Amarapury.
Pozostanie jeszcze kilka stolic, m.in. Bago, Mrauk U, Taungoo, Shwebo, Pyay, Pinya, Mottama, Rangun czy najnowsza Naypyidaw.
Jak więc widzicie zobaczenie tylko samych stolic jest nie lada wyzwaniem i wymaga dłuższego pobytu w Birmie.

Nowe oblicze Śląska

Europa, Polska, Tu byłem

Industriada

Dzisiaj na blogu będzie wyjątkowa premiera. Będzie to pierwszy wpis o Polsce.
Wcześniej opisywałem dalsze zakątki świata, ale przecież my także mieszkamy na bardzo ciekawych terenach. Dlatego też na blogu zacznie pojawiać się więcej historii z naszego podwórka.
Na pierwszy ogień idzie region, który moim zdaniem jest bardzo wartościowy, a jednocześnie trochę zapomniany i niedoceniany.

To województwo śląskie.

A powodem, dla którego chciałem opisać ten rejon, jest wydarzenie, które odbywa się tutaj corocznie, w wielu miastach Śląska. Mam na myśli Industriadę, czyli święto Szlaku Zabytków Techniki. Sam Szlak to wspaniałe, często unikatowe miejsca, takie jak kopalnie, osiedla robotnicze, stare fabryki czy koleje wąskotorowe. Industriada to kilkaset różnych wydarzeń, zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Moim zdaniem powinna zdecydowanie bardziej rozwinąć skrzydła i stać się wydarzeniem na skalę nocy muzeów.
Ostatnia edycja odbyła się 10 i 11 czerwca i była napakowana wieloma ciekawymi wydarzeniami.

Stambuł – część druga miniprzewodnika

Azja, Tu byłem, Turcja

Weekend w Stambule

W drugiej części mini przewodnika wybierzemy się na zwiedzanie najstarszych dzielnic miasta, Eminönü i Sultanahmet. Ale zacznijmy od spaceru wzdłuż Złotego Rogu. Tu też jest kilka ciekawych zabytków. A gdybyście chcieli sobie przypomnieć część pierwszą to zapraszam tutaj: Stambuł na weekend – część pierwsza

Weekend w Stambule – mini przewodnik cz.1

Azja, Tu byłem, Turcja

Weekend w Stambule

Z racji rozpoczynających się niedługo wakacji i wielu możliwości wyjazdowych, zapraszam Was na krotki wpis o Stambule.
3 – 4 dni w zupełności wystarczą żeby dobrze poznać całe miasto. Mam nadzieję, że wpis okaże się inspiracją dla Was i odwiedzicie stolicę Turcji. Stolicę, o której wprawdzie ostatnio mówi się nie najlepiej w kontekście zamachów i uchodźców. Jednak to wciąż piękne miasto z wieloma ciekawymi atrakcjami turystycznymi.

Królewstwo Paganu – Kraina tysiąca pagód

Azja, Birma, Tu byłem

Pagan

Pagan przyciąga co roku tysiące turystów z powodu niezliczonej ilości świątyń i pagód. Na powierzchni kilkunastu kilometrów kwadratowych znajduje się ok. 2000 zabytkowych budowli. Na pierwszy rzut oka wszystkie wyglądają tak samo.
To wrażenie jest jednak mylne, świątynie są niezwykle zróżnicowane jeśli chodzi o wielkość, architekturę czy przeznaczenie.

Birma – informacje praktyczne

Birma, Informacje praktyczne

Dzisiejszy wpis będzie z serii tych praktycznych. Tym razem o Birmie. Dowiecie się w nim co, gdzie i za ile.
Od czasu mojego przyjazdu mam wrażenie, że coraz więcej osób wybiera się do Birmy lub już w niej było. Mam nadzieję, że te informacje okażą się przydatne dla osób które dopiero myślą nad wyjazdem.

Wszystkie stolice Birmy – część pierwsza Mandalaj

Azja, Birma, Tu byłem

Zapraszam na pierwszy większy wpis z azjatyckiej podróży.

Birma, czy jak kto woli Mjanma z powodzeniem mogłaby konkurować z Tajlandią o prym w tej części Azji, jednak z powodów politycznych przez 60 lat odcięta była od świata. Powoli to się zmienia, więc tym bardziej warto tutaj przyjechać. Niezmanierowana przez masową turystykę jest chyba najbardziej autentycznym krajem w tym rejonie świata.

Przeprowadzka

Bez kategorii

Ostatnio na blogu nic się nie działo za co serdecznie wszystkich przepraszam. Związane to było przede wszystkim z blogową przeprowadzką. Do tego doszły zmiany w pracy no i nie miałem czasu nic wrzucać.

Wpisy już są przygotowane więc spodziewajcie się ich niedługo. Nowa-stara odsłona bloga ruszyła niedawno. Wprowadzam jeszcze pewne ulepszenia ale w zasadzie nowa strona niczym się nie różni. Póki co zostawiłem szatę graficzną bez zmian.

Od teraz zapraszam na nadrogachswiata.pl

Niedługo nowe wpisy z różnych zakątków świata z dużą ilością zdjęć. Zapraszam do obserwowania i polubienia Facebooka, który też się pojawił. Tu znajdziecie wiele ciekawych historii i dodatków.

https://www.facebook.com/Na-drogach-świata-552186564833179/

Trzeci akt opowieści o Isfahanie

Bez kategorii

Trzeci i zarazem końcowy akt o zwiedzaniu Isfahanu będzie jednocześnie moim pożegnaniem z Iranem.

Kolejne wpisy będą już z innych zakątków świata, które miałem okazję odwiedzić.
W tym wpisie zabiorę was na długi, całodzienny spacer po tym cudownym mieście. Nie wiem czy uda się opowiedzieć o wszystkim, ale kilka wartych odwiedzenia miejsc na pewno opiszę.

Szybki rzut oka na Birmę

Azja, Birma, Tu byłem

Korzystając z krótkiej przerwy w azjatyckiej podróży zapraszam na wpis.

Birma ma wiele twarzy, czasem pięknych i zapadających w pamięć na długo, a czasem trochę brzydszych, mało atrakcyjnych za pierwszym razem.

Można patrzeć na Birmę przez pryzmat olśniewających pagód Królestwa Paganu. Jednego ze wspanialszych miejsc na świecie, gdzie uczucie, że właśnie odkryliśmy zapomniany XIV wieczny kompleks świątynny, będzie nam towarzyszyć za każdym razem jak wjedziemy w boczną, nieoznaczoną dróżkę. Nawet jak się zgubimy to koniec końców, gdzieś na horyzoncie, i tak ujrzymy jedną z kilku gigantycznych świątyń.

Inną Birmę z pewnością poznamy w Mandalay. Mieście, gdzie smog nie pozwala praktycznie oddychać. Jest go tyle, że ten w Krakowie to dziecinada. Ale Mandalay to przede wszystkim świątynie. Choćby ta z imponującym posągiem Buddy, który codziennie przybiera na wadze, czy na przykład kunsztownie rzeźbiona, drewniana Shwenandaw.

Jeszcze inną zobaczymy jeżdżąc po okolicach Mandalay. Dawne stolice królestwa są do naszej dyspozycji. Sagaing, ze swoimi prawie 700 stupami położonymi na wzgórzu, Amarapura, w której główną atrakcją jest, oblegany przez rzesze turystów, najdłuższy na świecie most z drzewa tekowego. Jakim cudem jeszcze się nie zawalił ? Na koniec wreszcie Inwa, dawna stolica o krajobrazie nieco zapomnianej wsi, gdzie pośród pól i domostw ukryte są często unikatowe budowle.

Ale Birma to także wiecznie zakorkowany, nieprzyjemny, brudny i brzydki Rangun. Miasto, które odwiedza się dla majestatycznej Szwedagon Pagody. Do jej budowy użyto tysiąców ton złota i kamieni szlachetnych. To robi wrażenie.

Ostatnie oblicze to jej mieszkańcy. Prości ludzie, biedni jak mysz kościelna, żyjący w warunkach, w których my nie trzymamy nawet zwierząt. Mimo to uśmiechnięci i pomocni. Nędza, której doświadczyli przez dziesięciolecia, wojna oraz rządy junty wojskowej sprawiły, że teraz po otwarciu granic, turysta jest dla nich błogosławieństwem.

Tak właśnie ja widzę Birmę. Jaka będzie dla Was ? Przekonajcie się sami.

Więcej o Birmie przeczytacie już niedługo na blogu. Będą też zdjęcia, z telefonu nie mogę ich dodawać.

 

Co nowego na blogu ?

Bez kategorii

Od jakiegoś czasu na blogu mniej się dzieje.

Związane jest to przede wszystkim z przygotowaniami do miesięcznej podróży po południowej Azji. Już za niecałe dwa tygodnie wyjeżdżam zwiedzać Birmę, Kambodżę i Tajlandię. Całe szczęście jestem już na finiszu przygotowań. Sami na pewno wiecie jak to wygląda. Szczególnie, że pierwszy raz jadę w ten rejon świata. Może macie jakieś wskazówki i rady ?

Poza tym staram się przenieść bloga na inny serwer i trochę bardziej go rozwinąć. Nie spodziewałem się, że będę miał tyle pomysłów na pisanie o miejscach, które zobaczyłem i że w ogóle ktoś to będzie czytał.

W każdym razie przygotowałem krótki spis tego co w najbliższym czasie pojawi się na blogu.

Na początek ostatni akt Isfahanu. Brakujący wpis, który będzie dopełnieniem trylogii o tym mieście oraz jednocześnie zakończeniem podróży po Iranie. Wreszcie, przeniesiemy się do Uzbekistanu, kolejnego intrygującego kraju, perły Jedwabnego Szlaku a zarazem państwa największej katastrofy naturalnej ostatnich kilkudziesięciu lat. Planuję, podobnie jak o Iranie, całą serię wpisów poświęconą temu cudownemu zakątkowi świata.

W międzyczasie postaram się wrzucić coś o krajach akurat odwiedzanych. Będę chciał być na bieżąco, chociażby w krótkich notkach i relacjach na żywo.:)

Zapraszam do śledzenia !

 

Cmentarny wpis z Iranu

Azja, Iran, Tu byłem

Miejsca, które chciałem przybliżyć w tym wpisie to przede wszystkim cmentarze. Pozostały one po pobycie armii generała Andersa oraz ludności cywilnej w Iranie. Inne, związane z Polakami, już nie istnieją albo nie ma do nich wstępu.
Historia samego przejścia Związku Radzieckiego i pobytu w Iranie jest na tyle fantastyczna i niesamowita, że spokojnie można byłoby nakręcić o tym film.
Niestety jak to często w Polsce bywa, nie mówi się o tym, tak jakby zapominając, że to w ogóle miało miejsce.

Isfahan w 3 aktach

Azja, Iran, Tu byłem

Któż nie słyszał o tym mieście ? To tu przez setki lat zatrzymywały się karawany podążające jedną z odnóg Jedwabnego Szlaku.
Isfahan to perła Persji. Mamy tu wszystko czego powinniśmy oczekiwać od miasta z ponad 1000 letnią historią. Jest jeden z największych placów na świecie, jest klimatyczny bazar, są w końcu niesamowite, zabytkowe meczety i pałace.
To wszystko w otoczeniu kilkunastu parków i dziesiątek restauracji, w których można zjeść pyszne przysmaki kuchni perskiej.

Dzień na bazarze

Azja, Iran, Tu byłem

Perski bazar to miejsce niezwykłe. Znajduje się w każdym mieście i służy nie tylko handlowaniu i zarabianiu pieniędzy. Ludzie przychodzą tu wymieniać swoje poglądy, odpocząć od zgiełku ulicy czy napić się herbaty. Mogą także się pomodlić ponieważ znajdziemy tu nawet meczet.

Macie więc jedyną i niepowtarzalną okazję wybrać się ze mną na taki bazar.

Persepolis

Azja, Iran, Tu byłem

Tereny w okolicy miasta Shiraz cieszyły się szczególnymi względami władców Persji od tysięcy lat. To tu m.in. Król Królów – Dariusz I rozpoczął budową swojej stolicy – Persepolis. Rozbudowana przez następne 150 lat przez Kserksesa i Artakserksesa była niewątpliwie jednym z najbardziej niezwykłych miast tamtych czasów.
Pełniła też funkcję jednej ze stolic Imperium.

Pustynne impresje

Azja, Iran, Tu byłem

Dzisiejszy wpis będzie opowieścią o pustyni i o tym jak spełniłem jedno z marzeń z mojej Bucket Listy.

Wszystko zaczęło się od tego, że pewnego dnia zwiedziwszy Jazd i okolice wybrałem się pojeździć na wielbłądach. Była to zorganizowana wycieczka z agencji turystycznej. Cena była przystępna, a zawsze chciałem spróbować jak to jest. Cała atrakcja odbywała się na obrzeżach Pustyni Lota (Dasht e-Lut), niedaleko miasta.

Pożegnanie Rumunii z Bukowiną w tle

Europa, Rumunia, Tu byłem

To będzie ostatni wpis o Rumunii, już za niedługo znowu przeniesiemy się do Iranu. Teraz czas na krótkie podsumowanie wyjazdu, a przy okazji napiszę trochę o Bukowinie, którą odwiedziłem ostatniego dnia podróży.

Region Bukowiny jest najmniejszym regionem Rumunii, mimo to należy do najciekawszych w całym kraju. Przejechanie autem wzdłuż i wszerz nie zajmie nam więcej niż 4 godziny. Resztę dnia możemy więc pozostawić na zwiedzanie. A muszę przyznać, że jest tu sporo atrakcji.

Wybrzeże Rumunii

Europa, Rumunia, Tu byłem

Wreszcie znalazłem trochę czasu na nowy wpis.

Tym razem będzie o Dobrudży – regionie o najbardziej orientalnym klimacie w całej Rumunii. Pewnie niewielu z Was słyszało o Dobrudży, o jej atrakcjach, o pięknych, czystych plażach, o ciszy i spokoju, które możemy tam spotkać.
Przyznam, że wcześniej nie znałem tego rejonu, nie wiedziałem czego mogę się spodziewać po miejscach, które przewodnik zachwalał.
Okazało się, że nie jest tak źle.

Zatem ruszajmy w drogę.

Transylwania w 4 dni

Europa, Rumunia, Tu byłem

Planując dłuższą podróż i chcąc zobaczyć jak najwięcej, często nie będziemy mieli wiele czasu na każde z miejsc, które odwiedzamy. Ja robię tak, że jak jadę pierwszy raz do danego kraju, to staram się zobaczyć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie.
Mam wtedy ogólny obraz kraju. Potem będąc drugi raz wiem, gdzie warto się zatrzymać na dłużej a co ominąć. Sprawdziło mi się to już wiele razy w różnych zakątkach świata. Inna sprawa, że taki wyjazd to nie wyścigi, więc na odpoczynek też musi być czas.
Dziś pokażę wam jak zwiedzić Transylwanię w 4 dni.

Rumunia – Informacje praktyczne

Informacje praktyczne, Rumunia

Podróż do Rumunii jest z gatunku tych łatwiejszych do zaplanowania.
Może nie ma aż tylu informacji w sieci co o Europie Zachodniej ale nadal poruszamy się w Unii Europejskiej, więc jest dość łatwo. Nie powinniście mieć zatem problemów w organizacji takiego wyjazdu. A jak się za to w ogóle zabrać ?

Cmentarny wpis

Europa, Rumunia, Tu byłem

Kolejny wpis będzie dość nietypowy. Mianowicie postanowiłem napisać o cmentarzach w Rumunii.
Dlaczego właściwie o tym piszę ? Czy warto poświęcać cmentarzom tyle czasu ?
Otóż w Rumunii na prawdę warto. Moim natchnieniem do całego wpisu okazał się być cmentarz w Sapancie.
Mała wioska położona gdzieś w Maramureszu oferuje odwiedzającym ją turystom niezapomniane wrażenia. Główną tutejszą atrakcją jest cmentarz. Ale uwaga – nie jest to zwyczajna nekropolia jakiej moglibyśmy się spodziewać.

Towar eksportowy Rumunii

Europa, Rumunia, Tu byłem

Dzisiejszy wpis będzie pierwszym z serii o Rumunii. Kraju, który odwiedziłem całkiem niedawno, a który pozostawił bardzo miłe wspomnienia i dużo historii do opisania.
Pojawią się też pewnie informacje praktyczne dla tych, którzy chcieliby odwiedzić ten kraj, ale nie wiedzą jak się za to zabrać.
No to lecimy 🙂
Zastanawiałem się od czego by tu zacząć i wybrałem rzecz chyba najbardziej oczywistą. Z czego znana jest Rumunia na cały świat ?
Z czym wam się kojarzy ten kraj ? Jaki jest najbardziej popularny „towar eksportowy” ?
Rumuni zamiast wysyłać w świat swoje wina, które swoją drogą są tak dobre jak mołdawskie, wysyłają hrabiego Drakulę.
Każdy kojarzy go z wampirami i filmami z Hollywood. A czy znacie jego prawdziwą twarz ? Kim był ten gość i czym zapisał się na kartach historii, że nakręcono o nim tyle filmów ?

Iran – Informacje praktyczne

Informacje praktyczne, Iran

Dzisiejszy wpis będzie o praktycznych informacjach odnośnie Iranu. Coś co pewnie przyda się każdemu, kto wybiera się do tego kraju.
Będzie o tym jak uzyskać wizę, jak najtaniej się tam dostać, trochę o cenach i transporcie.
Wiza – zwyczajna naklejka, której uzyskanie często spędza nam sen z powiek.
Irańską wizę możemy dostać na kilka sposobów.
Pierwszy to oczywiście wizyta w ambasadzie w Warszawie. Wypełniamy wszystkie druki, przygotowujemy zdjęcie, płacimy 50 Euro i składamy wniosek.
Czekamy ok. miesiąca i odbieramy świeżutką wizę. Pamiętajmy jednak, że jeśli mamy pieczątkę z Izraela to możemy zapomnieć o wizie.
Drugi sposób to kontakt z agencją turystyczną w Iranie. Gorąco polecam agencje Key2Persia i Iran Safar.
Zależnie od agencji opłata może wynosić od 20 do 40 Euro. Wizę możemy potem odebrać w ambasadzie albo na lotnisku (tzw. Visa on Arrival)
Osobiście udało mi się załatwić wizę przez agencję nie płacąc przy tym dodatkowych pieniędzy.
Czekała na mnie na lotnisku, jednak była krótsza o kilka dni niż we wniosku.

Bucket List

Bez kategorii

Miał to być pierwszy wpis na blogu, ale jakoś zgubił się w gąszczu notatek o Iranie.
Co to właściwie jest Bucket List ?

O stworzeniu takiej listy pomyślałem po obejrzeniu filmu z Jackiem Nicholsonem i Morganem Freemanem.
Pewnie teraz niektórzy z Was zastanawiają się jak jakiś film ma się właściwie do tego bloga ?
Bucket List ? Pierwsze słyszę 🙂
W skrócie, chodzi o listę rzeczy, którą musimy/chcemy/powinniśmy zrobić przed śmiercią.
Takie nasze priorytety na życie. Oczywiście powinny to być rzeczy ciekawe, lekko zwariowane, wymagające pewnych poświęceń.
Nie chodzi przecież o to, żeby wpisać lot na księżyc, bo to może być niewykonalne. No chyba, że jesteśmy kosmonautą w NASA.
Powinny to być takie marzenia, które jesteśmy w stanie zrealizować.
Myśląc o założeniu bloga uzupełniłem swoją listę, rozbudowałem ją do takich rozmiarów, że pewnie życia mi zabraknie na wykreślenie wszystkich pozycji.
O pieniądzach nawet nie wspominam. Jedno jest pewne, będę miał co robić. Skupiłem się na podróżach, na poznawaniu nowych rzeczy.
Każdy z nas ma takie marzenia gdzieś głęboko schowane. Może warto je wygrzebać i zacząć urzeczywistniać ?
A wy macie takie listy ? Zastanawialiście się kiedyś nad spisaniem Waszych marzeń ?

Tak w ogóle to zainteresowanym polecam film.

Tu czas zatrzymał się w miejscu

Azja, Iran, Tu byłem

Wszyscy znamy takie miejsca gdzie czas jakby się zatrzymał. Gdzie ludzie żyją jak ich przodkowie setki lat wcześniej.
Nie mogło zabraknąć takich miejsc także w Iranie. Do tej opowieści wybrałem kilka ciekawszych…
Mój osobisty ranking i pierwsze miejsce – startujemy w Kharanaq, mieście zapomnianym i opuszczonym, położonym gdzieś na dawnych szlakach karawan przemierzających Persję, w okolicach miasta Jazd i Pustyni Lut.
Sceneria tej wioski jest bajeczna, wszystko jest tu z gliny, chodzimy ubitymi uliczkami, obserwujemy walące się domostwa, o których zapomnieli mieszkańcy, możemy zajrzeć wszędzie gdzie chcemy, nikt nas nie wygania, nie przepędza.
Dlaczego tak się dzieje ? Dlaczego tu tak cicho ?

O ludziach rzecz krótka…

Azja, Iran, Tu byłem

Ludzie tutaj nie przepadają jak mówi się o nich Irańczycy. Pers brzmi dumnie, a Irańczyk jakoś tak pospolicie. Irańczykiem mógłby być co drugi Arab, a Persem jednak trzeba się urodzić. Ciężko to wyjaśnić, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.
Są super uprzejmi, przemili i zawsze będą starali się nam pomóc. Nie wspominając już o ich legendarnej gościnności.
Doświadczyłem tego wiele razy pytając o drogę, szukając noclegu czy po prostu idąc zwyczajnie ulicą.

Iran a sprawa polska..

Azja, Iran, Tu byłem

Iran – kraj niewątpliwie złych skojarzeń, kraj o którym myślimy w kontekście wspierania terrorystów, ropy naftowej, przepychanek z Ameryką, łamania praw człowieka czy nierównego traktowania kobiet.
Wszystko co serwują nam media w Polsce na temat Iranu jest negatywne. Jak jest naprawdę ? Jak Iran wygląda od wewnątrz ?
Jak o nas myślą Persowie ? Zapraszam na krótką wizytę w tym pięknym kraju.

Trochę historii na początek.