Najpiękniejsze Drogi Świata

Europa, Rumunia, Tu byłem

Ten wpis będzie początkiem dłuższej serii o najpiękniejszych drogach świata i bardzo subiektywnym rankingiem tych dróg, aktualizowanym na bieżąco.
Na początek Rumunia, a mianowicie Droga Transfogarska.
Póki co pierwsza w moim rankingu; widokowo fantastyczna, jeśli mamy szczęście i trafimy na dobrą pogodę.
Trasa jest także obowiązkowym punktem zwiedzania dla wszystkich fanów programu Top Gear. W końcu Clarkson, May i Hammond uznali ją za najlepszą trasę na świecie.

Przedłużony weekend w Stambule – mini przewodnik cz.1

Europa, Tu byłem, Turcja

Z racji wypadającego niedługo święta Bożego Ciała i możliwości przedłużenia sobie weekendu zapraszam na krotki wpis o Stambule.
3 – 4 dni w zupełności wystarczą żeby dobrze poznać całe miasto. Mam nadzieję, że wpis okaże się inspiracją dla Was i odwiedzicie stolicę Turcji. Stolicę, o której wprawdzie mówi się ostatnio nie najlepiej, czy to w kontekście zamachów, czy uchodźców.
Jednak to wciąż piękne miasto z wieloma ciekawymi atrakcjami turystycznymi.

Wszystkie stolice Birmy – część pierwsza Mandalaj

Azja, Birma, Tu byłem

Zapraszam na kolejny większy wpis z azjatyckiej podróży.

Birma, czy jak kto woli Mjanma z powodzeniem mogłaby konkurować z Tajlandią o prym w tej części Azji, jednak z powodów politycznych przez 60 lat była odcięta od  świata. Powoli to się zmienia, więc tym bardziej warto tutaj przyjechać. Niezmanierowana przez masową turystykę jest chyba najbardziej autentycznym krajem w tym rejonie świata.
Garść informacji praktycznych już niedługo , a dzisiaj zapraszam was na zwiedzanie jednej z historycznych stolic Birmy.

Szlak drewnianych kościołów i cerkwi

Europa, Polska, Tu byłem

Drewniana Małopolska

W tym wpisie zabieram Was w moje strony, na południe Polski, gdzie jest wiele interesujących miejsc do odwiedzenia.
Głupio się przyznać, ale mieszkając całe życie w Małopolsce, w najbliższym sąsiedztwie drewnianych kościółków, jakoś nigdy nie miałem okazji przyjrzeć się im bliżej. Całe szczęście, któregoś jesiennego weekendu to się zmieniło. I muszę przyznać, że są one niesamowite i bardzo interesujące.

Kambodża praktycznie

Azja, Kambodża, Tu byłem

Nadrabianie zaległości…

Zima zbliża się wielkimi krokami, pogoda na zewnątrz nie zachęca do aktywnego spędzania czasu, więc na pisanie bloga będzie trochę więcej czasu. W związku z tym w najbliższym czasie pojawi się kilka zaległych wpisów. Na pierwszy ogień i na zakończenie serii o Kambodży, trochę informacji praktycznych z tego kraju.Wpis miał być trochę wcześniej, ale nie mogłem się zebrać, żeby go dokończyć. Postaram się tutaj zamieścić najważniejsze informacje przydatne przed wyjazdem.

Wiza

Zacznijmy oczywiście od wizy. Otrzymanie jej nie powinno sprawić kłopotu. Po przylocie na lotnisku wystarczy wypełnić wniosek, zapłacić odpowiednią kwotę, odstać swoje w kolejce i można cieszyć się z miesięcznej wizy. Jedynie o czym należy pamiętać to 2 zdjęcia paszportowe. Oczywiście standardowo paszport powinien być ważny minimum 6 miesięcy. Wiza w lutym 2016 kosztowała 30 dolarów.

Transport

Po kraju najwygodniej podróżować autobusami, które choć są dość drogie, zapewniają dobry komfort i w miarę szybkie przemieszczanie po kraju. Najlepszym wynalazkiem są tu oczywiście autobusy nocne z piętrowymi łóżkami. Dla wyższych osób mogą być dość niewygodne, jednak ja mimo 180 cm wzrostu wysypiałem się w nich bardzo dobrze. Każde łóżko ma swoją lampkę nocną i kontakt. Ja jednak nie trafiłem na żaden działający. Może Wy będziecie mieć więcej szczęścia.            Agencji turystycznych, pośredniczących w sprzedaży biletów są dziesiątki i zazwyczaj wygląda to tak, że turyści zwożeni są na punkt zbiórki z kilku biur i tam następuje selekcja kto gdzie jedzie. W Sihanoukville przesiadaliśmy się chyba 3 razy zanim trafiliśmy do tego ostatecznego autobusu. Mimo wszystko mając bilet można być spokojnym, nie zapomną o nas. Za każdym razem odbierali nas z hotelu i zawozili w wyznaczone miejsce.

Po Siem Reap czy Sihanoukville najwygodniej poruszać się na rowerze. Wynajem roweru na cały dzień nie powinien kosztować więcej niż 4000 rieli.

Lotnisko w Phnom Penh znajduje się w mieście, więc najlepiej wyjść kawałek poza teren lotniska i złapać mototaxi lub tuk-tuka. Na lotnisku są tylko drogie taksówki. Lotnisko jest zamykane na noc więc należy o tym pamiętać planując podróż.

Noclegi

Najwygodniej szukać poprzez jedną z wyszukiwarek internetowych. Natomiast mając więcej czasu można wybrać się na poszukiwanie odpowiedniego noclegu. My robiliśmy tak, że pierwszy nocleg w danym mieście rezerwowaliśmy wcześniej a potem już na miejscu szukaliśmy tańszych/lepszych miejsc. Siem Reap chociażby jest tak małe, że gdziekolwiek byśmy mieli nocleg i tak będzie blisko do centrum. A kompleks Angkoru i tak jest na obrzeżach miasta. W Sihanoukville zależało nam na noclegu w bardziej ustronnym miejscu dlatego też wybraliśmy hotel przy plaży Ochhueteal. Za pokój dwuosobowy z klimatyzacją trzeba zapłacić 10 – 15 dolarów.

Jedzenie

Jedzenie w Kambodży jest przepyszne. Nieważne czy to przydrożny bar, czy ekskluzywna restauracja, możemy być pewni, że będzie smacznie i niedrogo. Koniecznie spróbujcie takich potraw jak Amok, Lok Lak, aromatycznych zup czy owoców morza. Bardziej odważnym polecam Pong Tea Khon, czyli jajko z niespodzianką, którą jest w tym wypadku zarodek kaczki. Poza tym wszelkiego rodzaju pieczone pająki, koniki polne czy skorpiony są z pewnością ciekawą przekąską. Do picia dostaniemy świeżo wyciskane soki z owoców egzotycznych, których nazw nawet nie pamiętam, świeże kokosy czy sok z palmy.

Angkor praktycznie

Garść informacji praktycznych odnośnie głównej atrakcji Kambodży.

Bilet do Angkoru jest imienny, w kasach zrobią nam zdjęcie i wydrukują bilet/przepustkę. Jednodniowy kosztuje 20 dolarów, trzydniowy natomiast 40 dolarów. Właśnie te trzy dni to najlepsze rozwiązanie, pozwalające bez problemu zobaczyć wszystkie interesujące świątynie. Jeden dzień można przeznaczyć na małą pętlę, drugi na dużą, a trzeci na jakieś mniej oblegane miejsca. Po Angkorze według mnie najlepiej poruszać się rowerem. Jest się wtedy zupełnie niezależnym i można robić co tylko dusza zapragnie. Można też wypożyczyć skuter za około 10 dolarów. Nie wiem jednak czy można nim wjechać na teren kompleksu. Nie widać ich za bardzo na drogach więc możliwe, że turyści nie mogą się nimi poruszać. Ostatnia opcja odnośnie poruszania się to tuk tuk. Jest najpopularniejszym środkiem transportu i zależnie od tego jak umiemy negocjować możemy zapłacić od około 15 dolarów, do nawet 30.

Pamiętajcie też, że najwięcej turystów kręci się po Angkorze do godziny 11 i po godzinie 15. Więc jeśli macie już dość hord turystów wybierzcie się na zwiedzanie wcześnie rano lub około południa.

Przykładowe ceny w lutym (1 dolar to około 4000 rieli):

  • Wiza – 30 USD
  • Nocny autobus z łóżkami Siem Reap – Sihanoukville – 18 USD
  • Nocny autobus z łóżkami Sihanoukville – Phnom Penh – 10 USD
  • Dzienny autobus Phnom Penh – Siem Reap – 15 USD
  • Piwo w sklepie małe/duże – 2000/6000 rieli
  • Butelka wody 0.5L/1.5L – 1000/2000 rieli
  • Czipsy bananowe małe/duże – 1000/3000 rieli
  • Whisky Mekong mała/duża – 4000/8000 rieli
  • Obiad w restauracji – ok. 12000 – 20000 rieli
  • Obiad w ulicznej knajpce – 8000 – 12000 rieli
  • Świeże soki – ok 5000 rieli
  • Lody – 4000 rieli
  • Egzotyczne owoce – 6000 – 8000 rieli
  • Pamiątki można spokojnie kupić za 40% – 50 % ceny

Jeśli chcielibyście coś jeszcze wiedzieć o Kambodży, zapraszam do kontaktu. Postaram się wyjaśnić wszystkie wątpliwości.

Kambodża jest pięknym krajem. Cudowne plaże Sihanoukville i majestatyczny Angkor sprawią, że na długo nie zapomnicie tego kraju. Mi zabrakło czasu na wizytę w okolicach Kep, na plantacjach pieprzu w Kampot, na wycieczkę po jeziorze Tonle czy choćby jeden dzień w zachodniej części kraju. Wiem, że tu wrócę, a Was wszystkich  zachęcam do wyjazdu.